Samochód dla studenta

193Mówią, że student jest biedy i żyje tylko od obiadu do obiadu. Ale nie wiem, jak w Waszych miastach, ale u mnie w mieście, jak tylko zaczyna się rok akademicki, to z decydowanie przybywa samochodów i pod uczelniami nie da się nigdzie zaparkować. Czyli jednak studenci nie są tacy biedni. No więc teraz pomyślmy, jaki samochód byłby dobry dla studenta. Niedrogi… Tak to najlepsze określenie. Bo na to na pewno patrzy każda osoba. Tym bardziej, że zazwyczaj jest to pierwszy samochód i nie ma po co kupować czegoś lepszego, bo za pewne zostanie rozbite w krótkim czasie. No więc zdecydowanie coś niedrogiego i z rynku wtórnego. Myślę, że nie ma co tutaj się rozwodzić nad markami, bo to w tym momencie nie jest ważne. Myślę, że warto skupić się raczej na jego wielkości. Otóż moim skromnym zdaniem student nie potrzebuje dużego samochodu. Mniejszym bez problemu wszędzie zaparkuje. A dodatkowo jak mało pali, albo ma instalacje LPG to w ogóle jest świetny. A co z przeprowadzkami? Myślę, że jak jedzie dwóch studentów, to tylne siedzenia i bagażnik zdecydowanie wystarczą na bagaże.